Jutro kolejny "wielki dzień"
Kolejna wizyta w klinice. Tym razem z kopertą z pieniędzmi. Zobaczymy jak potoczy się tym razem...
Cykl jak zwykle idealny i książkowy. Przysadka mózgowa działa ponownie bez zarzutu - prolaktyna w normie. Cieszę się, bo to oznacza, że nie muszę brać mocno obciążających leków.
Jadę jutro w stanie fizycznym idealnym, w 4 dniu cyklu.
Jestem zniecierpliwiona. Chcę tam już być. Jeszcze 11 godzin
Połówek liczy na to, że dostaniemy się na tzw "krótki protokół" czyli wszystko wydarzy się jeszcze w tym miesiącu....
Zaczynam odczuwać lęk - co będzie jeżeli się nie uda.......
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz