Dokumenty zebrane, skompletowane i poukładane. Nic więcej nie jesteśmy w stanie zrobić.
Tylko czekać.
To już drugi tydzień przyjmowania Bromergonu na podwyższoną prolaktynę.
Na początku po zażyciu połowy tabletki, czułam się jak gdybym otrzymała cios w skroń. Chodziłam zakręcona, wycofana i obojętna.
Teraz organizm przyzwyczaił się do tej dawki, już nie odczuwam tego co wcześniej, teraz, jestem wciąż zmęczona. Kompletnie nic mi się nie chce i to wcale nie z powodu jesiennej aury.
Jeszcze tylko 18 tabletek. Poza tym zobaczymy co na to powiedzą w Klinice.
Plan na tę chwilę jest taki, aby nie poddać się zmęczeniu.
Codziennie rano powinnam zaliczyć 5 kaemów truchciku na rozbudzenie i odmulenie.
Dziś sprawdziło się rewelacyjnie, poza tym - taki dystans nie jest zbyt wielkim obciążeniem dla organizmu i mam nadzieję, że podczas całego procesu ( i późniejszej ciąży :) również będę mogła zażywać tej formy aktywności.
Dziś odbieram dokumentację zabiegu inseminacji. Sama jestem ciekawa, co doktorek zamieści, bo na bieżąco - przy mnie nie zakładał żadnej dokumentacji. To kolejny powód dla którego cieszę się, że nareszcie trafimy do (mam nadzieję :) kompetentnych ludzi.
Niestety d. Mizarewicz w moim odczuciu nie wykazał się kompetencją. Wykonał zabieg bo chyba miał wrażenie, że tego oczekiwaliśmy. To że całą procedurę rozpoczął w zbyt wczesnej fazie cyklu, bez wykonania podstawowych badań spowodowało, że niestety nigdy nikomu nie polecę usług tego lekarza. Stracone pieniądze, na zabieg, który nie miał prawa się udać, nie jest bez znaczenia.
Jako że Połówek kompletnie nie ma pojęcia jak to wszystko wygląda ( zabiegi i procedury In vitro), oczywiście angażuje się we wszystkie badania, wyjazdy itp, natomiast to na mnie spoczywa ciężar kompletowania dokumentów, wyszukiwania informacji jak proces przebiega - ostatnio zaczęłam go uświadamiać. Że w wyniku in vitro, jest duża szansa na ciąże bliźniaczą - oboje stwierdziliśmy, że DAMY RADĘ!
Chyba nawet chciałabym bliźnięta - to załatwiło by marzenia o dwójce dzieciaków w rodzinie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz